Grudeq Grudeq
6782
BLOG

Kiedy pomnik Baumana zastąpi pomnik Pileckiego?

Grudeq Grudeq Polityka Obserwuj notkę 148

Mamy rok żołnierzy wyklętych. Żołnierzy do których strzelał, których wydawał na śmierć i z którymi walczył Profesor Zygmunt Bauman. Profesor Bauman nie przyjeżdża na Uniwersytet Wrocławski mówić o tym, jak źle niegdyś postąpił działając w Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego; tłumaczyć się z tego, dlaczego w 1944 roku nie brał udziału w Powstaniu Warszawskim, ale wstępował właśnie do radzieckiej milicji. Nic z tych rzeczy. Profesor Bauman na dawnym Uniwersytecie Bolesława Bieruta poucza o tym, że to jego formacja myślowa miała i ma rację, a najlepszym dowodem na to jest on: siwiejący staruszek, traktowany jak wybitny naukowiec z odpowiednim szacunkiem jest zapraszany na wykłady na Uniwersytet III Rzeczpospolitej.

 
Prezydent Miasta Wrocławia Rafał Dutkiewicz mówi o tych, którzy próbowali przeszkodzić w wykładzie Profesora Baumana per Hołota. I że on nie pozwoli aby ta hołota przeszkadzała w wykładach. I temu wszystkiemu przygląda się wrocławski pomnik Rotmistrza Pileckiego. Nikt nigdy nie miał możliwości zaprosić Witolda Pileckiego na wykład. Wykład z którego można było się nauczyć więcej praktycznych rzeczy, a z pewnością tego jak można się poświęcać dla innego człowieka, dla ojczyzny. Takiego wykładu Rotmistrz Pilecki nigdy nie wygłosi, bo w odpowiednim czasie zadbał o to Zygmunt Bauman. To był taki czas, że hasło „żeby hołota nie przeszkadzała” było traktowane jeszcze bardziej poważnie przez polskich komunistów, do których należał Bauman, i po prostu oni do tej hołoty strzelali czy katowali w budynkach Urzędu Bezpieczeństwa.
 
Dzięki temu, idąc za wikipedią, Zygmunt Bauman może mówić: Obozy koncentracyjne były swoistym laboratorium, w którym testowano jak dalece właściwe nowoczesności mechanizmy władzy biurokratycznej i jej wszechobecności mogą się posunąć w kontrolowaniu, zarządzaniu, mechanizowaniu i dysponowaniu każdą jednostką dla swoich potrzeb (obecne są tu wątki zaproponowane przez Michela Foucault, zwłaszcza z Nadzorować i karać, a także Adorna i Horkheimera z Dialektyki Oświecenia, oraz rozwinięcie teorii biurokracji Webera). Stosujące powyższe praktyki państwa Bauman nazywa państwami ogrodniczymi.” (http://pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Bauman)
 
Proszę bardzo. Myślę, że gdyby Zygmunt Bauman spędził chociaż jeden dzień w Oświęcimiu, to nie pisałby o „swoistym laboratorium” i działających tam mechanizmach władzy biurokratycznej, tylko po prostu nazwałby to konkretnie miejscem ludobójstwa. Gdyby zaś Profesor Bauman chociaż jeden dzień w Sowietach spędził jako zwykły obywatel, a nie obywatel uprzywilejowany, to nie pokusiłby się o stwierdzenie, że nazistowskie Niemcy czy stalinowski Związek Sowiecki to były „państwa ogrodnicze”, tylko po prostu napiętnowałby je jako państwo totalitarne.
 
Niestety wmówiono nam, że Zygmunt Bauman jest wybitnym i wielkim filozofem, bo kilkanaście lat wykładał na jakimś uniwersytecie brytyjskim. III Rzeczpospolita po raz kolejny stanęła w wielkim rozkroku, próbując przygarnąć pod swoje skrzydła zarówno Baumana, który strzelał, jak i Pileckiego, do którego strzelano. I tak dłużej się nie da. Zestawiając postacie Pileckiego i Baumana mamy prosty wybór: albo odwaga i poświęcenie albo kariera i donosicielstwo. Albo walczymy z totalitaryzmami albo je popieramy, wybielając i nazywając je „państwami ogrodniczymi”.
 
Dwa lata temu Prezydent Dutkiewicz odsłaniał pomnik Rotmistrza Pileckiego. Czy Prezydent Dutkiewicz aby na pewno wie, kim był Rotmistrz Pilecki, jakie są okoliczności jego śmierci, kto za jego śmierć odpowiada, i co w czasie gdy Rotmistrza Pileckiego zabijano, robił Profesor Bauman? Czy Prezydent Dutkiewicz ma jakiś kręgosłup moralny, czy też dla niego wszystko jedno jakie pomniki odsłania i komu? Może po prostu wrocławski pomnik Rotmistrza Pileckiego należy zasłonić, odesłać do magazynu i poczekać na te czasy, kiedy Uniwersytet Wrocławski przestanie zapraszać do siebie Stalinowców.
 
Jest jeszcze jeden aspekt wrocławskiego wykładu. Jak wynika z notatek prasowych, Policja która spędziła kibiców Śląska protestujących przeciwko wykładowi Stalinowca, weszła na salę wykładową uzbrojona w broń gładkolufową. Pytanie, czy Policja była gotowa tej broni użyć w zamkniętym pomieszczeniu? Strzał na postrach w sufit Sali? A co gdyby kule odbiły się od ściany?
Grudeq
O mnie Grudeq

Konserwatywny, Prawicowy, Antykomunistyczny

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka