Ustawy refundacyjnej mechanizm Pay Back
-
Był też inny cel
wprowadzenia ustawy. Poprostu tow. Krauze miał zarobić i tyle
-
@mak67
Poprostu tow. Krauze miał zarobić i tyle
-------------------------------------------------------------
kup troche akcji Biotonu
jak tow Krauze i też zarobisz.
Chociaż osobiście nie bylbym taki
pewien , bo bioton to spólka
bardziej niż śmieciowa
i ryzyko zakupu znaczne .
-
.
Sposób drugi polegałby na możliwości Rządu wyprodukowania leków we własnej fabryce i wypuszczenia ich na rynek i w ten sposób zmusić koncerny do konkurencji i obniżania własnych kosztów.
------------------------------------------------------------
a jakby co to cenu regulowane, albo jeszcze lepiej urzedowe
a można też dopłacic do produkcji lekow
jak 20 lat dopłacaliśmy do statkow wodowanych
w naszych stoczniach .
Wszyscy byli by szczęśliwi .
-
towarzyszu Rajder z cyferkami
"20 lat dopłacaliśmy do statkow wodowanych"
Po skutecznym zbyciu deficytowych stoczni "katarskiemu inwestorowi" , zaprzestał pan dopłacania do nich i zapewne znacznie wzrosła pana stopa "rzyciowa" ciekawe czy az tak bardzo ze może się pan za te nadwyżki wybrać sie na karaiby czy tez wypic piwo na osiedlowej ławce
-
@tuutom
Nie jestem dla ciebie zadnym towarzyszem .
-
@mak67
Ta ustawa na mój gust jest tak napisana, że takiego wniosku wprost bym nie wyciągnął, tu każdy może zarobić i każdy może stracić. Nie ma chyba jednej myśli przewodniej.
Pozdrawiam
-
@rajder135
A ta ustawa rajderku to co wproawdziła innego jak nie ceny urzędowe i regulowane? Ha?
-
@Grudeq
Mój lek w 2011 r kosztował różnie w rożnych aptekach
od 40 do 65 zł , ciekawe kto mnie robil w konia
a ile za niego brała apteka refundacji
-
@rajder135
Refundacja finalnie zawsze trafia do producenta, więc to, że były rozne ceny w dotychczasowym systemie, to tylko w skutek tego ze apteki i hurtownie stosowały różne marże. Refundacja zawsze jest ta sama. Pan chyba nie bardzo się jednak orientuje.
-
@Grudeq
No własnie
to jeszcze raz pytam
--kto mnie walił w rogi na cenie ?
-
@rajder135
Może tak to ugryżmy:
Lek producent sprzedaje po 50 zł, ale dostaje na niego refundacje 20 zł, czyli sprzedaje po 30 zł do hurtowni, hurtownia za 35 zł do drugiej hurtowni, hurtownia za 40 zł do apteki, a apteka jedna sprzedawała po 42 zł, druga po 48 zł - w zależności od własnych kosztów - czy np była w centrum handlowym czy koło biedronki, czy miała swoje obroty.
Tutaj ma pan te swoje walenie po rogach w cenie
-
firmy farmaceutyczne w każdym kraju trzymają z władzą...
I lobbują w parlamentach.
Mają olbrzymie zyski, sporo pieniędzy do rozdanie - w efekcie przeważnie też mają spory wpływ na ustawodawstwo.
Kupowanie sobie polityków jest jedną z metod działania, utrzymania poziomu zysków i nie wpuszczania konkurencji na własny rynek.
-
Z boku
Czytam o the ustawie, próbuję cokolwiek pojąc z tego czego zamieszania - i nic mi nie wychodzi!
Człowiek funkcjonujący poza system publicznej refundacji leków, musiałby chyba wziąć ze dwa, trzy specjalistyczne kuray na uniwersytecie, aby to zrozumieć.
Jak rozumiem, lekarz, oprócz badania, leczenia, analizowania testów pacjenta i ustalania metod leczenia ( w tym także jaki leki nalezy w nie angazować) , nie tylko ma jeszcze być świadom i kontrolować, jakiego typu refundacja "należy się" jakiemu lekowi, al jeszcz ema ponosić osobista, finansową odpowiedzialnośc za pomyłki.
I co jeszcze?
Może voluntariat przy sprzątaniu biur NFZ? Pomyślcie, ile lekarstw można byłoby zrefundować gdyby tak lekarze zabrali się za odkurzacze w tych biurach i można było zwolnić sprzątaczkI!
Arłukowicz powinien mieć świadomość, jak silnie wykonywanie zawodu lekarza obrosło papierzyskami i biurokracją. Części jej uniknąć się nie da i musi być realizowana. Jak miałam okazję zaobserwować, polska służba zdrowia, znalazła na to sposób, który co najmniej z lekka mnie zszokował. Możliwe, że jest to metoda zapożyczona z innych krajów europejskich, nie sądze jednak, aby każdy polsi lekarz miał do dyspozycji taka pomoc.
W 2010 r. miałam okazję brać udział w wizycie u onkologa, gdzie leczyła się moja matka. W Warszawie, Centrum Onkologii. W gabinecie urzędował pan doktor ( znakomity zresztą fenomenalny!), pielęgniarka oraz.... panienka z okienka, która notowała zalecenia lekarza do dokumentacji!
Panienka jak panienka. Taki ma zawód. Kto inny go wymyślił. Etat, ubezpieczenie, pensja, wakacje etc etc. Pracownik budżetowy. W kraju, gdzi ena pacjenta każdy grosz obraca się godzinami pod lupa, a w poczekalniach przewalaja się człowiecze tsunami.
Tylko pozazdrościć polskim lekarzom, dysponującym taką pomocą! Leczyłam się onkologicznie w Kanadzie i wiem, że dokumentację lekarz wypełnia tu sam, choćby miał cztery profesorskie tytuły.
Ale też nie obarcza się go kontrolowaniem refundacji leków pod groźbą osobistej, finansowej odpowiedzialności!
Do tej pory szczytem absurdu wydawała mi się ta dodatkow apomoc administracyjna w gabinecie lekarskim, ale po przeczytaniu twego wpisu, muszę przybastować: pomysłowośc ludzka w w tym zakresie, zaiste - nei ma granic!
Cjhcę się upewnić czy dobrze zrozumiałam:
- firmy farmaceutyczne będą płaciły NFZ za w ł a s n e leki, w przypadku przekroczenia limitu???????????????
To ja chcę, aby bank, który udzielił mi pożyczki na dom, spłacił resztę hipoteki. Albo poprzedni włąściciel niech płaci. W przypadku nowych domów, płaciłby deweloper. A jak tam się oni dogadają z rządem, to już mnie nie obchodzi.
Kaśka
Muszę z tą rewolucyjną propozycją wystąpić do swojego parlamentarzysty!
-
PS
Zwróccie uwagę w jak sprytnym momencie rząd przeprowadza to całe przedsięwzięcie: Sylwester, karnawał, "młodzi zdolni" zajęci zabawą, a leczenie niespecjalnie ich interesuje, bo przecież oni młodzi i zdrowi będą zawsze. Co prawda w telezyzji od czasu do czasu kwękaja jacyś emeryci, że dla nich za drogo, ale oni i tak niedługo wymrą.
A młodzi zdolni i rozbawieni, to juz takie życie sobie ułożą,że im wszyscy będą mogli nakukać! Każdy będzie spał na górze pieniędzy, a regularny fitness i jogurty Aveno zapewnia im wieczne zdrowie.
I muzyczka!
Kaśka
-
@Pyzol - lekarze w Polsce powinni wreszcie zacząć ponosić jakąś odpowiedzialność za własną pracę...
... bądź jej brak.
Lekarze w Polsce to na pewno jedna z najbardziej zdemoralizowanych grup zawodowych.
Od czasów PRL zmieniło się tam niewiele.
W dalszym ciągu lekarz może się w ogóle nie wysilać, traktować pacjentów (w publicznej placówce) jak bydło.
Może sprzedawać zwolnienia bez powodu, bez łapówki nie jest w stanie wykazać żadnego zainteresowania.
Jeśli to lekarz decyduje o tym ile pacjent zapłaci za leki (chociaż nie powinien mieć nic do tego), to też powinien ponosić odpowiedzialność za swoje decyzje.
Do tej pory robił co chciał a odpowiedzialności nie ponosił żadnej.
Nie wiem czy obecna ustawa jest dobra czy nie.
Wiem natomiast, że prośbami czy apelami tak zdemoralizowanego środowiska jak lekarskie się nie naprawi.
-
@czubas
Ma pan rację, ale ta prawidłowość dotyczy wszystkich dziedzin życia, bo firmy naftowe też mają zyski i pieniadze - i sporo do powiedzenia na ustawodastwie, a w niektórych krajach to nawet firmy owocowo - warzywne dysponują taką mocą. Więc takie stwierdzenie niestety niczego nam nie wyjaśnia. Bo można napisać też, że każda przystojna kobieta ma dużo adoratorów - i jest to prawda, ale w niczym nam to nie pomoże w zrozumieniu czym jest piękno. Poza tym czasem też zdarzają sie przypadki, że piękne kobiety nie mają adoratorów...
Ja w tym tekscie nie sugeruje, że koncerny kupily sobie naszych polityków albo odwrotnie. Ja próbuje dociec kto stworzył tak mało przejrzysty system, który może się obrócić przeciwko każdemu.
-
@Pyzol
Cjhcę się upewnić czy dobrze zrozumiałam:
- firmy farmaceutyczne będą płaciły NFZ za w ł a s n e leki, w przypadku przekroczenia limitu???????????????
Przy czym nawet nie będą wiedziały, że ten limit został przekroczony.
Ech Anglosasi.. mądrzejszy naród.. Pozazdrościć tylko ; )
Pozdrawiam
-
@Grudeq - większość państwowych przedsięwzięć tak działa...
Jeśli ktoś decyduje o nie swoich pieniądzach (jak urzędnik czy polityk), wówczas marnuje ich sporą część.
Tak naprawdę mu po prostu nie zależy.
Lekarze są zdemoralizowani.
Od wielu dziesięcioleci się to nie zmienia.
Nowi przychodzą do zawodu i uczą sie od starych.
Jeśli lekarz dla własnego zysku może "sprzedać" refundowane recepty czy zwolnienia z pracy, to to robi.
Apelowanie do jego uczciwości nic nie pomoże.
On już od lat jest przyzwyczajony do tego, że "na państwowym" i tak musi dostać łapówkę by cokolwiek zrobić.
Jest przyzwyczajony do tego, że może spać na pogotowiu będąc w tym samym czasie na 3 różnych etatach.
To wszystko elementy gospodarowania pospeerelowskiego.
Bez niepopularnych i twardych decyzji nic się nie zmieni, bo i niby dlaczego?
Z pięknym kobietami i ich adoratorami ma to niewiele wspólnego....
Lekarze powinni po prostu wreszcie zacząć ponosić odpowiedzialność za własną pracę bądź jej lekceważenie.
-
autor - a firmy farmaceutyczne - one sobie poradzą...
... co do nich jakoś nie bardzo się martwię.
To firmy o olbrzymich dochodach na całym świecie.
I o długiej historii lobbowania w parlamentach i kupowania sobie polityków.
Jakoś nie ma wątpliwości, że nie one będą ponosić koszty niesprawdzonych recept.
Co nie zmienia faktu, że lekarze powinni wreszcie zacząć wykonywać swoją pracę...
-
@czubas
"Nie wiem czy obecna ustawa jest dobra czy nie."
Przepraszam za złośliwość, ale mam wrażenie, że pan nic nie wie.
Nie wchodzę w polemikę, czy lekarze są mniej czy bardziej zdemoralizowani.
Zgodzę się z tym, że lekarz nie powinien traktować pacjentów jak bydło.
Sprzedawane zwolnienia nas na razie nie interesują, ale system refundacji leków.
Widzi Pan - na mój gust lekarz powinien przypisać taki lek, który będzie w danym przypadku najskuteczniejszym, bez względu na jego cenę, która powinna być już zmartwieniem pacjenta i publicznej opieki zdrowotnej.
To nie jest ustawa o odpowiedzialności lekarzy za wypisywanie recept, ale która niejako rykosztem nakłada na lekarzy taki obowiązek. Coś jakby o obowiązkach nałożonych na policjantów zapisać w ustawie o sklepach warzywnych, bo poniekąd się łączą.
I ten obowiązek polega na tym, że lekarz ma się uczyć listy leków refundowanych i do czego one służą, przy czym ta lista będzie miała tendecje do zmian co pewien czas. I jeszcze lekarze poza tym muszą czytelnie recepty wypisywać - czyli trzeba nam lekarzy na studiach uczyć kaligrafii, jak będą w tym słabi to ich do zawodu nie dopuszczać.
Nie wiem skąd pan wyprowadził wniosek, że to lekarz decyduje ile pacjent płaci za lek, bo myślałem że to jego producent i ewentualnie ktoś kto jest odpowiedzialny za jego refundację.
No i jeżeli pan tak krzyczy od odpowiedzialności, czy możemy wymagać odpowiedzialnośći od osoby, której nie powiedzieliśmy za co ma być odpowiedzialna?
-
@czubas
Ok.
Praca lekarza polega na leczeniu - niech ponoszą odpowiedzialność za ew. zaordynowanie niewłaściwego leku, ale, na litość boską! nie z powodu spraw administracyjych!!!!
Niech nawet zwracają pracodawcy koszta pobytu pacjenta na zwolnieniu - jeżeli zwolnienie wystawione było na lewo - ale w kwestie refundacji w ogóle nie powinni być administracyjnie, tym bardziej pod groźbą kar finansowych, mieszani.
I jeszcze jedno - jak sądzisz, jakie możliwości obrony będzie miał zwykły lekarz z Pcimia Dolnego, a jakie np. osławiony doktor G.?
Kaśka
Piszę w lubczasopismach
-
24.05.2012 13:52
-
17.05.2012 09:08
-
05.05.2012 21:55
-
05.05.2012 21:30
Ostatnie notki
-
Raport ze Schwerin. Cz. I
Grudeq przy okazji wyjazdu na Polsko-Niemiecki Dni Mediów do Schwerin zrobił sobie jeszcze małe Tourne po...
24.05.2012 13:27 1 -
Nam trzeba Komisarza Rządowego Jaroszewicza
„Nagle, na lewej stronie Sejmu, między pierwszymi a drugimi drzwiami, wiodącymi na korytarz, w tylnych...
11.05.2012 19:14 6 -
Przynależność do kultury języka Polskiego
Ot czytam sobie taki starodruk. Jędrzej Kitowicz „Opis obyczajów za panowania Augusta III”....
09.05.2012 12:30 3
Moje ostatnie komentarze
-
Wie Pan Historia róznymi chodzi zakrętami. Był MIkołaj Potocki i Szczesny Potocki. Obaj z tej...
11.05.2012 22:13
-
A może poseł Balt jest spadkobiercą w trochę bocznej linii łączącej polskich komunistów z...
11.05.2012 21:10
-
Panie Dariuszu, "Trzymaj sie, nie pisz o prawie, to jest spora dzialka i wcale nie jest...
11.05.2012 19:28
-
Może nie tyle co na oczach, ile bardziej kwestia co chcemy widzieć. Jak patrzę na panią...
10.05.2012 23:33
-
Dawno dawno temu wykonceptowałem tak, żeby wprowadzić jednokierunkowe drogi krajowe: ...
10.05.2012 23:16
Najpopularniejsze notki
-
Prywatny pociąg zderza się z państwowym
komentarze: 61
-
Czy to kategoryzowanie nas nie załatwi?
komentarze: 53
-
Balcerowicz walczący z warchołami
komentarze: 44
-
Co prawda PO ale PiS
komentarze: 41
-
Stary Król Delfinowi założył szach-mat
komentarze: 36
Aktywne dyskusje
-
Raport ze Schwerin. Cz. I
komentarze: 1ostatnio: DR.WALL
-
Nam trzeba Komisarza Rządowego Jaroszewicza
komentarze: 6ostatnio: ZEWSII
-
Różnice w odpowiedzialności Polaków i Niemców
komentarze: 13ostatnio: GRUDEQ
-
Przynależność do kultury języka Polskiego
komentarze: 3ostatnio: XIĘŻNA
-
Europejski System Przetargów (dla Niemiec)
komentarze: 30ostatnio: GRUDEQ
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Free Your Mind 1435 61455
- kataryna 334 4816
- rekontra 636 7765
- Rolex 699 17811
- Witek 251 12189


